Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Inka
Marszałek
Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 5395
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: małopolska
|
Wysłany: Nie 9:43, 08 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Piękne, tak wzruszające!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Linnhe
Pułkownik
Dołączył: 04 Lis 2013
Posty: 476
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 18:18, 08 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Teraz mam już doła po całości...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dłużewska
Marszałek
Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 22:00, 08 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Ależ to piękne. Ale dlaczego tak się minęli? Wspaniałe masz pomysły - Osmańska przyznała się do współpracy z Anglikami, Celina w piwnicy z cywilami i Michał idący jej szukać, cudowne!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Konarska
Marszałek
Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 1756
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 17:29, 09 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Książka "Miłość w Powstaniu Warszawskim" jest bardzo inspirująca. Postanowiłam ich tak trochę rozejść, żeby nie było za pięknie, ale ja MiC nie umiem rozwalać, a więc bądźcie spokojne. I na następną część radzę przygotować wrażliwszym chusteczkę, bo chyba przegnę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Inka
Marszałek
Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 5395
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: małopolska
|
Wysłany: Pon 17:54, 09 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Zabraniam Ci przeginać! W sensie, nie uśmiercaj ich przypadkiem
"Miłość w Powstaniu Warszawskim"! Widziałam w księgarni ostatnio i bardzo chcę! Ale póki co nie mam kasy, muszę kupować prezenty na święta
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Konarska
Marszałek
Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 1756
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 17:56, 09 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Ekhem, ja za bardzo przeżyłam śmierć Celiny, żeby to jeszcze raz. Ewentualnie mogliby zginąć razem, ale ja się nie lubię powtarzać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Inka
Marszałek
Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 5395
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: małopolska
|
Wysłany: Pon 17:57, 09 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Ok, w takim razie, skoro są bezpieczni, możesz robić cokolwiek
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Konarska
Marszałek
Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 1756
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 19:17, 09 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
5 sierpnia 1944
Celina starała się nie myśleć, nie martwić się o Michała. Starała się, to dobre słowo. Nie udawało się jej, miała ogromne wyrzuty sumienia wobec pani Marii, wobec Michała. Wszystkich zawiodła. Uniosła się głupią, kobiecą zazdrością i przez to… A jeśli on zginie? Jeśli już go nie ma? Takimi pytaniami zarzucała się dziewczyna od wczoraj.
- „Krostka”! Co się z tobą dzieje, dziewczyno? – krzyknęła na nią „Kasia”.
Dłużewska otrząsnęła się. Co znowu zrobiła źle?
- No nie patrz tak na mnie. Mówię do ciebie piąty raz, żebyś zmieniła „Piorunowi” opatrunek. Co się z tobą dzieje?
- Przepraszam. Już zmienię – Próbowała się uśmiechnąć do koleżanki. Nie mogła. Jeszcze niedawno zmieniała opatrunki Michałowi, jeszcze niedawno on był tutaj, bezpieczny…
- Chcesz pogadać? – rzuciła „Kasia” znad sąsiedniego łóżka.
To były chyba pierwsze jej ciepłe słowa od początku powstania. Po raz pierwszy zobaczyła w niej kogoś takiego, jak koleżanka.
- Nie – Celina nigdy nie lubiła się zwierzać.
- Widzę, że coś się dzieje. Nie wytrzymasz, jak nikomu nic nie powiesz, „Krostka”.
- Nic się nie dzieje. Naprawdę.
- Jak wolisz – „Kasia” podeszła do niej i wyrwała z jej rąk bandaż – Ja się tym zajmę.
Celina posłusznie odeszła od łóżka. Nie wiedziała, co z sobą zrobić, była całkowicie bezużyteczna. Najchętniej zapaliłaby papierosa, jednak tutaj, w szpitalu, nie miała na to najmniejszych szans. Maria Konarska nie uznawała palenia i tępiła je na wszystkie sposoby. Sanitariuszki uskarżały się na to, wiedząc, że to lekarka ma rację. Jednak w dzisiejszych czasach, kiedy w każdej chwili mogły zginąć, ucieczka w nałóg wydawała się najprostszym wyjściem. Nawet „Kasia” wychodziła na dymka. Celina weszła do dyżurki i usiadła na kozetce. Próbowała zebrać myśli. Michał. Gdzie może być, co się z nim dzieje? Liczyła na to, że prędzej czy później ukochany wpadnie pod kule i znowu trafi do szpitala. Boże, jakie to było podłe! Nie umiała przyznać się sama przed sobą, że tak, jeśli Michał byłby ranny i był tu, pod jej opieką, byłaby szczęśliwa.
- Niemcy! Niemcy tu idą! – usłyszała histeryczny wręcz krzyk jednej z kobiet.
Szybko zebrała myśli. Co robić? Uciekać? Szukać Michała? Zostać, zachować się honorowo? Nie chciała jeszcze umierać, miała tylko dwadzieścia pięć lat, całe życie przed nią. Na rozmyślania nie miała za wiele czasu, pierwsi esesmani już wbiegli do szpitala. Słyszała krzyki ludzi wyciąganych siłą z łóżek, wrzaski Szwabów… Może jej tu nie znajdą? Komu przyjdzie do głowy, żeby wejść do dyżurki… Powinna być z tymi ludźmi, ale nie mogła, chciała żyć! Dotknęła ręką kołnierza, w którym kiedyś, po namowach Krzysztofa zaszyła cyjanek. Krzysztof… Rozstrzelali go. Czy to boli?
- Wychodzić na zewnątrz! – Do pokoju wpadł jeden z Niemców – Szybciej.
Nie mogła wstać z kozetki. Nogi miała jak z waty, w gardle wyrosła jej ogromna gula. Wszystko w niej krzyczało, żeby siedziała, żeby żyła. Musiała wyjść. Zebrała się w sobie i opuściła szpital. Na dworze stał już cały personel: „Krostka”, doktor Otto Kirchner, „Kuba”, pani Maria. Boże. Za chwilę zginą. Po co było to całe powstanie?
- Imię i nazwisko – Esesman stanął przy Marii.
Trzydzieści dwa tysiące sześćset czterdzieści pięć. Taką tożsamość podawał teraz cały umysł, całe ciało Konarskiej.
- Maria Konarska – powiedziała z dumą.
Niemiec chwycił ją za ramię i poprowadził do dowódcy.
- To lekarka matki gubernatora Fischera. Trzeba ją zostawić – powiedział gruppenfuherowi Stockowi.
Celina straciła z oczu panią doktor. Poczuła zimną dłoń zaciskającą się w jej ręce. „Kasia”.
- Kobiety i dzieci oprócz sanitariuszek wystąp.
Kilka pacjentek wyszło przed szereg. Dłużewska chciała rzucić biało-czerwoną opaskę i iść z nimi. Po chwili zmieniła jednak zdanie. Niemcy popędzili ich na obszary, gdzie ciągle bronili się powstańcy. Mieli iść przed czołgami. Nagle powietrze przeszył huk wystrzałów. Celina poczuła, jak „Kasia” ciągnie ją w dół, a na niej kładą się kolejne trupy. Chciała się wydostać, przecież jeszcze żyła!
***
Władek strasznie krwawił. Dobrze, że go znalazł. Byli już coraz bliżej szpitala, w którym pracowała matka. Może jakimś cudem będzie tam Celina? Nie wierzył w to, że ją tam spotka, a jednak…
- Już niedaleko, Władziu.
Spojrzał na szpital, w którym jeszcze niedawno sam leżał. Coś się zmieniło. Co? Powietrze było ciężkie, duszące. Wokół panowała dziwna cisza. Na podwórzu leżał stos trupów. Niemcy. Nogi się pod nim ugięły.
- Chyba się spóźniliśmy – powiedział Władek zrezygnowany.
Michał nie słyszał już tych słów. Pod warstwą trupów dojrzał brązowe oczy, kwiecistą sukienkę i biało-czerwoną opaskę. Celina.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Inka
Marszałek
Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 5395
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: małopolska
|
Wysłany: Pon 19:26, 09 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Ratuj ją!
Pięknie!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Konarska
Marszałek
Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 1756
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 20:40, 09 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Dziękuję, miło to czytać. Niemniej jeszcze milej czytać dłuższy nieco komentarz
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Inka
Marszałek
Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 5395
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: małopolska
|
Wysłany: Pon 20:50, 09 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Napiszę, napiszę, ale najpierw muszę poprawić pracę na olimpiadę
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Konarska
Marszałek
Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 1756
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 20:52, 09 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Czekam, czekam. Wspominałam już, że masz śliczny avatar
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dłużewska
Marszałek
Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 2938
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 22:33, 09 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Nie, Celina przecież żyje! Nie rozstrzelali jej, bo nie zamierzałaś jej uśmiercać.
Michała żal - sądzi, że Celina nie żyje.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Linnhe
Pułkownik
Dołączył: 04 Lis 2013
Posty: 476
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 22:50, 09 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
Mi sie taki finał nie podoba.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Konarska
Marszałek
Dołączył: 02 Sty 2013
Posty: 1756
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 17:11, 10 Gru 2013 Temat postu: |
|
|
To żaden finał, raczej przerwa w pisaniu na szkołę. Muszę skończyć gimazjum
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|